Polacy też byli uchodźcami

82 lata temu wybuchła II wojna światowa. Z tej okazji pamiętajmy: też byliśmy uchodźcami.

To był czas nie tylko bitew, ale także ogromnych zmian społecznych: wiele Polek i Polaków musiało zmierzyć się z trudem doświadczenia uchodźczego. Ignacy Mościcki przekroczył granicę polsko-rumuńską w Kutach, jednak pod wpływem nacisku III Rzeszy został internowany. W ślad za władzami poszły setki obywateli i obywatelek, którzy w pierwszym okresie wojny za cel obrali przede wszystkim Rumunię oraz Węgry. Drugi z tych krajów udzielił schronienia około 140 tys. osób, które zostały rozlokowane w ponad dwustu miejscowościach.

W 1942 roku do Iranu przybyło ponad 116 tys. polskich uchodźców. Jeden z żołnierzy Armii Andersa tak to wspominał: „Pierwsze wrażenie Iranu, to niesłychana uprzejmość ludności, więcej niż uprzejmość – serdeczność. Wszystkie dzieci i wielu starszych machają nam rękami. W Kuczanie, gdzie się zatrzymaliśmy, by coś zjeść, przynoszą nam winogrona za darmo. Tak bez pieniędzy przejeżdżają tu wszyscy nasi od paru tygodni, więc gesty tych ludzi są zupełnie bezinteresowne”. Wkrótce w Iranie zaczęły powstawać pierwsze szkoły, domy dziecka, a nawet wydawano prasę w naszym języku.

W kolejnych latach wojny Polki i Polacy znaleźli schronienie między innymi w Indiach, gdzie maharadża księstwa Nawanagaru stworzył dom dziecka dla polskich dzieci. Na przyjęcie polskich uchodźców zgodził się Meksyk, gdzie orkiestra przywitała grupę ponad półtora tysiąca osób Mazurkiem Dąbrowskiego. Pomocy dzieciom z Polski udzieliła także Nowa Zelandia – w miejscowości Pahiatui zmieniono nazwy poszczególnych ulic na polskie (np. Tadeusza Kościuszki).

Różny był koniec tych emigracji. W Indiach po śmierci Gandhiego wszyscy obcokrajowcy zostali zmuszeni do opuszczenia kraju. Polacy z Meksyku przenieśli się do USA. Nowa Zelandia zaopiekowa się polskimi dziećmi, umożliwiając im zdobycie wykształcenia i pozostanie w kraju. Żadna z tych historii nie skończyła się tragedią jak w Usnarzu Górnym.

Dzisiejsza rocznica przypomina, że nie ma wartości ważniejszej niż życie człowieka. Nikt nie jest nielegalny.

Zdjęcia polskich uchodźców w: Iranie, Nowej Zelandii, Tanzanii.


Franek Sterczewski